Na świecie każdego dnia marnuje się 3,5 mln ton żywności, jak wskazuje raport Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa. Każdy wyrzucony posiłek przyczynia się do zwiększenia emisji oraz innych negatywnych skutków dla środowiska. Ekolodzy biją na alarm, a niektóre przedsiębiorstwa i organizacje podejmują kroki ku zmniejszeniu ilości marnowanego jedzenia.
Z artykułu dowiesz się:
- Jakie są ekologiczne skutki marnowania żywności?
- W jaki sposób zapobiegać marnowaniu jedzenia w różnych sektorach?
- Jakie innowacje technologiczne wspierają ograniczenie marnowania żywności?
Marnowanie jedzenia niesie za sobą poważne konsekwencje ekologiczne. Wiąże się m.in. z emisją gazów cieplarnianych i nieodwracalnymi stratami zasobów. Produkcja jednego kilograma mięsa wołowego zużywa o 5 do 20 tys. litrów wody, jak wynika z raportu IPCC Climate Change and Land. Na każdym etapie cyklu życia żywności – od produkcji przez transport, aż po utylizację – intensywnie wykorzystywane są zasoby naturalne, takie jak woda i energia. Każde wyrzucone warzywo czy owoc to nie tylko zmarnowana żywność, ale także stracona energia, która była potrzebna, by zasilić ich wzrost, a następnie transport i warunki przechowywania.
Konsekwencji jest jednak więcej. Gnijące na wysypiskach jedzenie emituje metan. Gaz ten zatrzymuje ciepło w atmosferze nawet 25 razy silniej niż dwutlenek węgla, jak wynika z badań IPCC. Przez to odpady żywnościowe znacząco wpływają na ślad węglowy branży spożywczej, a emisje z produkcji zmarnowanej żywności odpowiadają za aż 8–10 proc. globalnych emisji dwutlenku węgla. Ograniczenie strat jedzenia jest jednym z ważniejszych działań, które można podjąć, by zmniejszyć zużycie zasobów naturalnych i negatywny wpływ społeczeństwa na środowisko.
Działania zależą od branży
Działania w celu ograniczenia marnowania żywności różnią się od siebie w zależności od sektora. W sektorze gastronomicznym w zarządzaniu zapasami pomaga technologia – np. specjalne programy, które pozwalają dokładniej prognozować zapotrzebowanie i unikać nadmiernych zakupów. Choć dobre planowanie leży po stronie pracowników lokali, ważną rolę odgrywają też ich goście. Hotelowe restauracje, które często oferują posiłki w formie szwedzkiego stołu, starają się wpływać na świadomość gości, podając do informacji, ile kilogramów żywności prosto z talerzy wylądowało w koszu poprzedniego dnia i przeliczając, ile osób można by było taką ilością jedzenia nakarmić. To działanie ma sprawić, że goście będą uważniej nakładali posiłki i zabiorą do stolika tylko tyle, ile będą w stanie zjeść. Z kolei supermarkety i sklepy detaliczne mogą minimalizować odpady przez optymalizację zamówień i przecenianie produktów, których termin zdatności do spożycia niebawem upłynie. Podobny ruch wykonują w przypadku produktów sezonowych, które – choć nie mają wad – nie są kupowane, np. czekoladowe bałwanki i choinki wiosną.

Działania w tym zakresie zależą jednak nie tylko od dużych graczy na rynku. Na zmniejszanie ilości zmarnowanego jedzenia ma wpływ każdy człowiek. W gospodarstwach domowych skutecznym rozwiązaniem jest planowanie zakupów, odpowiednie przechowywanie produktów i kreatywne wykorzystanie resztek. Warto też regularnie sprawdzać terminy ważności produktów w kuchennych szafkach i lodówce i na ich podstawie planować posiłki – dzięki temu przeterminowane jedzenie nie trafi do śmietnika.
Ciekawe rozwiązanie na rzecz ograniczenia marnowania żywności wprowadziło Glovo, międzynarodowa platforma dostaw, która umożliwia zamawianie i szybkie dostarczanie jedzenia oraz innych produktów na życzenie. Glovo angażuje się w walkę z marnowaniem żywności, współpracując z partnerami i promując odpowiedzialne podejście w zarządzaniu zapasami. Organizacja utworzyła Glovo Access, czyli specjalny program i platformę, który zapewnia darmowe dostawy i wsparcie transportowe dla organizacji pozarządowych. Szczególnie przydaje się to organizacjom, które ratują nadwyżki żywności i dostarczają posiłki do osób potrzebujących. Program Glovo Access pomógł dostarczyć już ponad 2 miliony posiłków we współpracy z organizacjami pozarządowymi w Polsce.
Dostawy do banków żywności
Rozwiązaniem, które również pozwala na ograniczenie ilości zmarnowanego jedzenia, jest przekazywanie jego nadwyżek do banków żywności lub organizacji charytatywnych. Taki krok wykonują m.in.:
- producenci produktów spożywczych – przekazują towary wycofane z obiegu, które nie spełniają wymogów estetycznych, ale wciąż są w pełni zdatne do spożycia;
- duże sieci handlowe – przekazują nadwyżki towarów lub produkty z krótkim terminem przydatności do spożycia;
- rolnicy – banki żywności mogą przyjąć nadwyżki warzyw i owoców, które z różnych powodów nie trafiły na rynek, np. ze względu na niewielkie wady estetyczne;
- osoby prywatne – przekazują produkty żywnościowe np. podczas zbiórek organizowanych przez banki żywności w sklepach lub w czasie specjalnych wydarzeń.
Działanie to ma wartość nie tylko środowiskową, ale i społeczną – żywność, która mogłaby trafić do śmieci, trafia do potrzebujących, pomagając zmniejszyć problem głodu i ubóstwa.
W Barcelonie, Madrycie i Warszawie Glovo otworzyło też Centrum Dostaw Społecznych – miejsca w pełni dedykowane ratowaniu żywności, prowadzone wspólnie z wybranymi organizacjami pozarządowymi. Żywność jest w nich magazynowana, pakowana w paczki i przekazywana osobom potrzebującym.
Przeciwdziałając marnowaniu żywności firmy nie tylko przyczyniają się do zmniejszenia wspomnianego śladu węglowego czy oszczędzania zasobów. Dla firm to również szansa na budowanie współprac z organizacjami pozarządowymi, które mogą być również częścią ich strategii ESG. Proekologicznymi postawami wpływają też na świadomość społeczeństwa. Pokazują, że żywność można uratować przed wyrzuceniem, ale i uwrażliwiają na potrzeby osób w trudnej sytuacji życiowej, cierpiących głód, dotkniętych ubóstwem. Działają w ten sposób nie tylko na rzecz środowiska, ale i drugiego człowieka.
Czytaj także: Małe zmiany, wielki efekt: jak firmy mogą walczyć z marnowaniem żywności?